piątek, 28 grudnia 2012

Paverpol, Powertex, rzeźby

 Trafiłam kiedyś na strony z rzeźbą z tkaniny paverpol i powertex. Zachwyciły mnie oglądane tam rzeźby. "Napaliłam" się niemiłosiernie na tego typu twórczość. Jak to w podobnych stanach bywa - natychmiastowe działanie- namiary na kogoś kto chociaż ciut wiedzy zechce przekazać. Trafione- Pani Beata skarbnica wiedzy uratowała moje nadszarpnięte ego ( bo jak to inaczej nazwać- wena cię spala, a wiedzy brak).
Zakupy potrzebnych materiałów, szalone kłębiące  się   pomysły i do roboty. Powstało kilka prac. Pierwszą (murzynka z dzbanem) pochłonął śmietnik- niestety nie udało się. Ale tak bywa jak zamierzenia mocno odbiegają od efektu końcowego. Następne nadawały się już do oglądania świata.

Paverpol, powertex


 Matylda Trzecia


 Czapla przed wykończeniem



i po



Matylda Pierwsza  



Matylda Druga


Obrazy wykonane przy użyciu materiałów  paverpol i povertex



Z wykopalisk ,bo zapomniałam o nim - wiszący u Kuby obraz wykonany techniką Paverpol




7 komentarzy:

  1. Piękne te rzeźby. Witaj w klubie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oglądam Twojego bloga ...wrócę tu, aby pozostawić komentarz! serdeczności Magda

    OdpowiedzUsuń
  3. DZIĘKI MAGDA ZA CIEPŁE SŁOWO!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Czapla mnie zauroczyła, sama technika też, ale mam pytanko o lakier końcowy, czy stosujesz i czy trzeba ich firmowy, czy zwykły akrylowy wystarczy?

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie takie rzeźby widziałam na Jarmarku Tumskim w Płocku. Zachwyciła mnie ta technika i w trakcie poszukiwań w internecie trafiłam na ten blog. Piękne są Twoje prace. Gratuluje talentu. Serdecznie pozdrawiam. Jola

    OdpowiedzUsuń
  6. No i rację Dyzia miała - czapla kapitalna! Trochę się jej naszukałam, ale warto było!!!
    A powertex mnie mami i ciągnie niczym magnez śrubki... chyba się wybiorę do źródła, bo w Posen bije, i jeszcze raz dokładnie obadam co i jak...

    OdpowiedzUsuń