piątek, 26 kwietnia 2013

Segregatory


które zobaczyłam u Danusi rozjaśniły w mojej skołatanej głowie, że mam ich kilka i nie pokazywałam. Po prostu stoją sobie na pólkach i wrosły w pejzaż pracowni. Tak to bywa, że jak coś co stoi od dłuższego czasu przestaje być widoczne.  Jednak to ciągle mało, reszta segregatorów jest opisana i pochowana w szafkach czeka na moje zmiłowanie, aby je wystroić. Posiadam bardzo spore zapasy serwetek w przeróżnych tematach i wzorach. Jak same wiecie, że trzeba to jakoś posegregować tematycznie i tu zaczynają się schody. Co z czym połączyć jak pogrupować, aby sprawnie odszukać w miarę potrzeby. Ja mam z tym problem, pewnie niejedna z Was się uśmieje ale mam. Najlepiej było by mieć tyle segregatorów ile tematów pojawia się na serwetkach. Ale tu natychmiast rodzi się pytanie gdzie je składować . Jak wcześniej pisałam w mojej pracowni są skosy i skosy i skos......Jedyne kawałki prostej ściany zajęte przez biurko i szafę z komodą. Kolejny temat się ujawnił moje meble w pracowni muszę obfotografować i pokazać.















Te dwa w trakcie przemiany - odłożone na kiedyś...



A te z upchanymi setkami serwetek czekają na .....



Fotografując segregatory przypomniałam sobie o słoiczkach zdobionych całe lata temu- wykorzystuję je do trzymania pędzli.



Druga strona jeśli słoik ma strony?


Dziękuję za wytrwałość - pozdrawiam cierpliwych i miłych Gośći:)

środa, 24 kwietnia 2013

Lampa muzyczna

tym razem sufitowa, powstawała dosyć długo. Zamówiona przez Panią Muzyk (troszkę głupio to zabrzmiało, ale to prawda) długo czekała na nutki z ulubionym jej utworem. Lampa do pokoju muzycznego w starym stylu do którego robiłam już pudełko na chusteczki w tym samym klimacie i właściwie od tego się zaczęło. 
   Jak same się domyślacie nie wszyscy czytają nuty - ja do takich należę, mimo, że mam syna muzyka to nut ni w ząb. 
   Do rzeczy - po czasie długich oczekiwań na rzeczone nutki ,przecież nie wykorzystam byle jakiego utworu , bo właścicielka będzie zdegustowana  ile razy spojrzy na lampę ...... . 
   Zaproponowałam, aby dostarczyła swój ulubiony utwór- jak jej oko spocznie na tym co pod sufitem wisi to od razu zagra w duszy.
   Fotki zrobiłam jak stałam się posiadaczką lampy, ale nie mogę ich znaleźć-( oj trzeba porządeczek zrobić w kompie).          Stary abażur jakich wiele, pokryty niby skórą, z taśmami i frędzlami. Do tego stelaż mocujący z dębu i tworzywa sztucznego. Urok tego cudu wątpliwy, ale od czego nasze metody służące metamorfozom. Więc do zmian posłużyły w/w nutki postarzone i serwetki z klawiszami i nutami.          Sporo złota i dla kontrastu len zamiast taśm wykończeniowych. 
I Jestem w całej okazałości :




Fotki w trakcie pracy ( ta część szaro brudna to oryginał) Pomalowany akrylem na ecru.







I po decoupage




Stelaż mocujący - dąb pomalowałam na czekoladowy brąz, a tworzywo złotym sprayem tak jak środek abażura.



 Len zamiast taśm


Gotowa lampa do pokoju muzycznego


środa, 17 kwietnia 2013

Wyróżnienie 3



W Y R Ó Ż N I E N I A




Wczoraj otrzymałam kolejne wyróżnienie Liebster blog

od 



Lucy czuję się zaszczycona tym wyróżnieniem!!!


Koniecznie zajrzyjcie do Lucy, ona  pięknie haftuje i nie tylko- wstąpcie do niej i sami zobaczcie!!!


Zasady:
Nominacja do Liebster jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę" Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.


Pytania które zadała Lucy:

1. Marzenie....
One się często zmieniają- jak ja sama- takie marzenie na lato -NURKOWANIE!!!!


2. Miasto czy wieś...
Miasto- lubię ruch w życiu, wieś dla relaksu


3. Falbanki czy koronka....
Koronka


4. Pies czy kot....
Kocham zwierzaki więc i Pies i Kot


5. Wspomnienie z dzieciństwa....
Zapach jabłek - malinówek z Babcinej piwnicy!


6. Jeszcze raz....
Lot na motolotni


7. Pamiętam o....
O bardzo wielu rzeczach, sytuacjach , ale o równie wielu zapominam


8. Ulubiony kwiat...
Słonecznik


9. Pora roku....
wiosna


10. Lubię....
mieć coś do zrobienia


11. Odpoczywam kiedy.
Wykonam to co miałam do zrobienia i układam następne plany


Oto lista nominowanych blogów:




1/ ediandtom.blogspot.com

2/ lejdi-ana.blogspot.com

4/ bellaistarocie.bl

3/ violcio11.blogspot.com

4/ bellaistarocie.blogspot.com

5/ konwaliowabombonierka.blogspot.com

6/ stworzycpasje.blogspot.com

7/  freesiarosa.blogspot.com

8/ kazmierskai.blogspot.com

9/ mojamalazagroda.blogspot.com

10 dekupazoweuroczysko.blogspot.com

11 rekodzielo-aga.blogspot.com





Moje pytania:
1/ Czego jeszcze w życiu nie zrobiłaś bo się czegoś obawiasz?
2/ Znienawidzona potrawa
3/ Ulubiony rodzaj muzyki
4/ Słodycze czy owoce
5/ Morze czy góry
6/ Ulubione książki
7/ Ulubione filmy
8/ Dzieci są...
9/ Miłość daje..
10/ Jaki powinien być związek?
11/ Preferowany przez Ciebie styl ubierania się

wtorek, 16 kwietnia 2013

Koronki,



które otrzymałam wraz z walizkami odświeżyłam i wykrochmalone( jak to śmiesznie brzmi) wyprasowane chciałam pokazać w całej ich krasie.

Oprócz tych darowanych znalazłam w domu koronki robione ręką mojej Babci. Też chcę Wam je pokazać. Wśród nich jest coś co zapewne niewiele z Was będzie kojarzyć - otóż wstawka robiona do poszwy koperty. To dopiero zabrzmiało egzotycznie. Cóż kiedyś szyto pościel samodzielnie i niektóre panie zamiast kupować koronki dziergały je samodzielnie. Moja Babcia uwielbiała takie prace, była hobbistką prac ręcznych jak wiele z nas. Robiła szydełkiem rzeczone koronki, haftowała różnymi technikami , robiła nam na drutach przepiękne sweterki, sukienki, szaliki, czapki i rękawice a nawet skarpety. Największą jednak miłością darzyła haft Richelieu. Z jej rączek wychodziły przecudowne serwety, poszewki na poduszki, pościel a nawet ( bieliznę, w czasach powojennych kiedy wszystkiego brakowało, moja mama nosiła ślicznie haftem wykańczane koszulki i desu).

Mam kilka pamiątek po Babci więcej jej prac jest w moim rodzinnym domu. Może kiedyś sfotografuję je i udostępnię.

Dzisiaj namiastka tego co stworzyły ręce mojej babci i oczywiście wcześniej wspomniane darowizny.



Na razie życzę miłego oglądania ...