które zobaczyłam u Danusi rozjaśniły w mojej skołatanej głowie, że mam ich kilka i nie pokazywałam. Po prostu stoją sobie na pólkach i wrosły w pejzaż pracowni. Tak to bywa, że jak coś co stoi od dłuższego czasu przestaje być widoczne. Jednak to ciągle mało, reszta segregatorów jest opisana i pochowana w szafkach czeka na moje zmiłowanie, aby je wystroić. Posiadam bardzo spore zapasy serwetek w przeróżnych tematach i wzorach. Jak same wiecie, że trzeba to jakoś posegregować tematycznie i tu zaczynają się schody. Co z czym połączyć jak pogrupować, aby sprawnie odszukać w miarę potrzeby. Ja mam z tym problem, pewnie niejedna z Was się uśmieje ale mam. Najlepiej było by mieć tyle segregatorów ile tematów pojawia się na serwetkach. Ale tu natychmiast rodzi się pytanie gdzie je składować . Jak wcześniej pisałam w mojej pracowni są skosy i skosy i skos......Jedyne kawałki prostej ściany zajęte przez biurko i szafę z komodą. Kolejny temat się ujawnił moje meble w pracowni muszę obfotografować i pokazać.
Te dwa w trakcie przemiany - odłożone na kiedyś...
A te z upchanymi setkami serwetek czekają na .....
Druga strona jeśli słoik ma strony?
Dziękuję za wytrwałość - pozdrawiam cierpliwych i miłych Gośći:)
