Bieszczady o tej porze roku są jednym ogromnym zachwytem...... Moja dusza wyje jak nie mogę tam pojechać na początku października ( wtedy tam " Płoną góry , płoną lasy......").
Pogoda cudna 11.10.2014 - temperatura 23 st. słońce i O N E Bieszczady!!!!
Wybrałam się tam z moimi obiema wnuczkami , tylko z nimi ponieważ Igi podziębiony i całodzienna wyprawa mogła by być dla niego zbyt męcząca. Towarzyszył nam Kuba i bardzo dobrze, bo mnie coś niedomagał kręgosłup, a w takiej sytuacji drugi kierowca to zbawienie.
Podziwialiśmy widoki jadąc Dużą Pętlą Bieszczadzką aż do Soliny. Międzyczasie kawka w Cisnej , wstąpiliśmy do Leśnego ZOO w Lisznej niestety zamkniętego z niewiadomych powodów aż do czerwca 2015 roku!!!
. Blisko Cisnej jest urokliwe miejsce dla dzieci można karmić zwierzątka szczególnie piękne daniele i nie tylko, ale cóż siła wyższa.
Napawajcie się widokami , a Ci którzy byli tutaj wcześniej wspominajcie !
Pozdrawiam Wszystkich odwiedzających, komentujących jak również obserwatorów :)
Na imię mam Małgorzata. Dziś jestem dojrzałą kobietą. Lubię otaczać się ładnymi przedmiotami. Wyjątkowe, a jednocześnie niepowtarzalne meble są moją pasją. Zwykle nie kupuję mebli w sklepie ponieważ te wyszperane na giełdach i na starociach mają duszę i bardzo lubię dawać im nowe życie.Swoją pasją zaraziłam syna, który głównie pomaga mi przy tapicerkach. Córka i Synowa też łyknęły bakcyla - obie przerabiają, malują i przywracają świetność różnym przedmiotom. Zapraszam do siebie- Margo
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wypoczynek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wypoczynek. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 16 października 2014
sobota, 20 września 2014
Urlop
Witam serdecznie po urlopie!!!
Jak wiadomo jednym sprzyja urlopowanie podczas wakacji innym wręcz przeciwnie już po ich zakończeniu. Nie posiadam już dzieci w wieku szkolnym- więc wypoczywać mogę po rozpoczęciu roku szkolnego. Od kilku lat właśnie w tym okresie jeżdżę do Chorwacji do Puli. W ubiegłym roku napisałam post, o Międzynarodowym Festiwalu Brydżowym w Puli. W tym roku, po raz 53 brydżyści z całego świata spotkali się na wspólnym graniu. Jeżdżę tam z Królem - bo brydż to jego wielka pasja ( a podróże i zwiedzanie również). Pogoda i w tym roku nam dopisała- podczas pobytu w Chorwacji -jedna burza i następnego dnia opady to nie jest tragedia.... W innych rejonach było o wiele gorzej. Po zakończonych rozgrywkach udaliśmy się do Wenecji- tym razem na dłużej . Zatrzymaliśmy się w uroczym hotelu na wyspie Giudecca. Przez trzy dni zwiedzaliśmy Wenecję i otaczające ją wyspy Murano, Burano, Lido przemieszczając się tramwajami wodnymi Vaporetto . Całymi dniami zwiedzaliśmy urocze zakątki, stare kamieniczki i niesamowicie wąskie uliczki, a wieczorami popijając schłodzone Prosecco i degustując włoską kuchnię przesiadywaliśmy w restauracyjkach nad Kanałem Grande. Króciutko przybliżę tym którzy dotychczas nie mieli okazji poznać wyspy okalające Wenecję- Murano kolebka szkła weneckiego ( cudne szkło użytkowe, dekoracyjne jak również fantastyczna biżuteria). Burano słynie z włoskich koronek ( brak mi słów, żeby określić zachwyt podczas oglądania w jaki sposób one powstają!!!!). Lido najbardziej przypominająca stały ląd wyspa (napisałam przypominająca- bo ulice normalnej szerokości i samochody jak i u nas). Aby powrotna podróż była mniej męcząca zanocowaliśmy w Budapeszcie- w niesłychanie miłym Hoteliku w centrum miasta.
Giudecca
Wenecja
Burano
Murano
o
Lido
Pula
Budapeszt
Taras na dachu hotelu
Czas na pracę i resztę przetworów!!!
Pozdrawiam wszystkich, którzy dotrwali do końca tego posta :)
niedziela, 18 maja 2014
Kurs tańca murzyńskiego
Podczas pobytu w Kołobrzegu, pierwszego dnia zostałam zaproszona do Regionalnego Centrum Kultury, na spotkanie do Klubu Podróżnika. Gościem tegoż klubu była
Wapondi Gbathi Piaskowska
Przepraszam za jakość moich zdjęć
Wapondi Gbathi Piaskowska
Przepraszam za jakość moich zdjęć
Przytaczam artykuł zamieszczony na stronie RCK
Cykl podróżniczy ZA HORYZONTEM
„MOJE TOGO”
Spotkanie z Martą Wapondi Gbathi Piaskowską
5 kwietnia 2014 godz. 18.00
Podczas najbliższego spotkania z cyklu „Za Horyzontem” gościć będziemy Wapondi Gbathi Piaskowską, w Polsce nazywaną Martą, która znana jest z akcji pomocy dzieciom ze swojej rodzinnej miejscowości Bassar w Togo. Bassar to bardzo małe i ubogie miasteczko. Ludzie żyją tu z uprawy pól i hodowli. Nie ma z tego jednak większych dochodów i wszędzie doskwiera bieda. Głód to tylko jeden z kłopotów z jakimi borykają się mieszkańcy, równie niepokojące są choroby prowadzące do śmierci z braku środków na lekarzy i leki, tak podstawowe, jak choćby zwykła aspiryna. Wielodzietnych rodzin nie stać na wyedukowanie swoich pociech, Marta jest jedyną z dziewięciorga rodzeństwa, której udało się ukończyć szkołę, a i to było możliwe dzięki jej dodatkowej pracy w polu i zbieraniu drewna. Nam, Polakom, kwota 50 zł za całoroczną naukę nie wydaje się zbyt wygórowana, ale w togijskich warunkach jest ona zbyt wysoka by można sobie było na nią pozwolić. Marta Wapondi Piaskowska od ponad 20 lat mieszka w naszym kraju, w małej wsi w powiecie świdwińskim. Pracuje w szkole jako sprzątaczka. Ze swojej niewielkiej pensji i renty, którą otrzymuje po przedwcześnie zmarłym mężu, utrzymuje siebie i dwie córki oraz pomaga mamie i siedmiorgu rodzeństwa i jego rodzinom w Togo. Marta jest niesamowitą osobą – mimo skromnej sytuacji materialnej, jest pełna radości, optymizmu i potrafi dzielić się tym co ma, a także zmobilizować innych, by też się podzielili. Podczas spotkania w Kołobrzegu Marta opowie o życiu w jej rodzinnym kraju. Togo, państwo 5,6 razy mniejsze od Polski położone jest w Afryce zachodniej nad Zatoką Gwinejską. Liczby sobie 5 837 017 mieszkańców, gęstość zaludnienia wynosi 103 osób/km², a średnia długość życia wynosi 58 lat. Samolotem dzieli nas od Togo 5 318 km. Togo jest najmniejszym krajem położonym nad Zatoką Gwinejską w północno-zachodniej części Afryki. Sąsiaduje z Ghaną, Benin i Burkina Faso. Góry i tereny wyżynne stanowią większą część kraju. Północna część Togo jest sucha i skromnie obdarzona roślinnością w przeciwieństwie do zielonego i wilgotnego południa. Podstawą gospodarki jest rolnictwo. Kraj jest bardzo słabo rozwinięty gospodarczo, panuje w nim bieda. Świadoma tej sytuacji Wapondi stara się pomagać dzieciom ze swojej rodzinnej miejscowości. Wspólnie z księżmi werbistami prowadzi zbiórkę z przeznaczeniem na remont i wyposażenie szkoły w Bassar. Aby wspomóc akcję wydała specjalny kalendarz ze swoimi zdjęciami „Na rzecz dzieci w Afryce”. Od czasu przyjazdu do Polski dwukrotnie odwiedzała swoją rodzinną wieś i planuje trzeci wyjazd, by koordynować swoją akcję pomocy na miejscu i odpowiadać na najpilniejsze potrzeby. Akcję można wesprzeć przesyłając pieniądze na konto: Referat Misyjny Księży Werbistów, Kolonia 19, 14-520 Pieniężno, numer konta: 42 1240 1226 1111 0000 1395 9119, z dopiskiem Togo-Szkoła.
Spotkanie pt. „Moje Togo” odbędzie się 5 kwietnia 2014 r. o godz. 18.00 w sali widowiskowej RCK. Poza prelekcją Wapondi Piaskowskiej, będzie również okazja do obejrzenia zdjęć wykonanych podczas jej ostatniej wizyty w Togo w roku 2009. Wstęp wolny.
Wapondi Marta oczarowała nas swoją osobowością. Opowieści jakie snuła przybliżając nas do swojego jakże odległego kraju i podróży do Polski były bardzo ujmujące. Szczególnie wspomniana podróż do Polski- na podstawie faktów i zdarzeń, którymi podzieliła się z nami Marta można by napisać interesujący scenariusz do filmu. Nie wspomnę o całej masie zdjęć nam przedstawiła na dużym kinowym ekranie - to było przeżycie!!!
Po spotkaniu Marta zaprosiła nas na kurs tańca murzyńskiego. A jakże uczestniczyłam !!!
Wbrew pozorom ten taniec to nie przypadkowe ruchy, a bardzo wyczerpujące kroki a nader wszystko ruchy ramion i uaktywnianie wszystkich mięśni ramion i pleców. Podobało mi się to bardzo, pewnie dla tego, że lubię tańczyć, ale następnego dnia boleśnie odczuwałam te właśnie partie ciała. Byłam tylko jeden raz, ponieważ zajęcia odbywały się co 2 tygodnie ( a w trakcie były Święta). Marta to kim jest i to jak wspaniale potrafi przyciągać do siebie ludzi, zostanie w mojej pamięci na długo. W zamieszczonym powyżej artykule jest nr konta- więc taka moja skromna prośba -jeśli uważacie, że warto pomóc dzieciom w zdobywaniu wykształcenia i jest to w naszym zasięgu, przekażcie choć kilka grosików tej fundacji!
Dziękuję za wytrwałość i pozdrawiam serdecznie :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)










