Na imię mam Małgorzata. Dziś jestem dojrzałą kobietą. Lubię otaczać się ładnymi przedmiotami. Wyjątkowe, a jednocześnie niepowtarzalne meble są moją pasją. Zwykle nie kupuję mebli w sklepie ponieważ te wyszperane na giełdach i na starociach mają duszę i bardzo lubię dawać im nowe życie.Swoją pasją zaraziłam syna, który głównie pomaga mi przy tapicerkach. Córka i Synowa też łyknęły bakcyla - obie przerabiają, malują i przywracają świetność różnym przedmiotom. Zapraszam do siebie- Margo
środa, 20 lutego 2013
Do kompletu
postarzanych ramek z lnem, powstała duża rama z lnem, transferem i kluczami do szczęścia -oczywiście.
wtorek, 19 lutego 2013
Gnom Felicjan
Tak mam, otrzymałam przesyłkę od http://anstahe.blogspot.com/. Jestem zauroczona tym co potrafią zdziałać paluszki Danusi. Gnom - duży i fantastyczny zasiadł sobie na szklanej rurze w salonie. On dobrze wie, że to najlepszy punkt obserwacyjny. Przymierzał się tu i ówdzie , ale rura i wysokość najbardziej przypadła mu do serducha. Więc siedzi sobie i spogląda spod rozwichrzonej grzywy, co też się wokoło dzieje. Jak Go wybrałam z pudła to od razu nadałam mu imię FELICJAN. Tak jakoś mi spasowało. Jemu chyba też,bo puścił oczko i zamyślił się głęboko.
Damusiu Jeszcze raz bardzo dziękuję. Sprawiłaś mi wielką radochę dzisiejszą przesyłką i dodatkiem do niej . Dodatek to piękna lnem ozdabiana pisanka Felicjan trzyma ją w swoich pulchnych paluszkach.
Jeszcze raz wielkie dzięki.
Damusiu Jeszcze raz bardzo dziękuję. Sprawiłaś mi wielką radochę dzisiejszą przesyłką i dodatkiem do niej . Dodatek to piękna lnem ozdabiana pisanka Felicjan trzyma ją w swoich pulchnych paluszkach.
Jeszcze raz wielkie dzięki.
poniedziałek, 18 lutego 2013
niedziela, 17 lutego 2013
pisanki
ubiegłoroczne. Wcześniej ich nie pokazywałam, bo były nieaktualne, w czasie jak powstawał blog. Teraz pora na nie bardziej odpowiednia więc postanowiłam ujawniać po trosze, co zrobiłam w 2012 roku.
I partia -
piątek, 15 lutego 2013
obrazki SHABBY
CHIC na lnie w postarzanych rameczkach . Takie sobie małe obrazki z biżuteryjnych "latających" powstały, co by uzupełnić styl kufra i klosza, a może nawet obrazków wcześniejszych. A na dodatek skromnej urody igielnik dla Karolinki. Tak się jej spodobał na którymś z blogów,że postanowiłam i obiecałam jej zrobić podobny. Prawdę mówiąc mam obiekcje co do użyteczności, zgodnej z nazwą powyższego ( właścicielka jest zaledwie w zerówce), ale kto wie jakie krawieckie talenta się u Niej ujawnią.
Chciałam poprawić ich urodę a wyszły krzywusy - no cóż oko już nie to.... lat przybywa a efekty widać.
czwartek, 14 lutego 2013
Dwie rocznice i
Walentynki. W taki miły dzień 14 lutego obchodzę dwie rocznice, bardzo ważne dla mnie. Pierwsza to świętowanie rozstania się z brzydkim nałogiem palenia papierosów ( zresztą już 11 rocznica). Tak w 2002 roku porzuciłam palenie, jestem bardzo z tego dumna, że się udało i że nadal trwa. Natomiast ponownie dzisiejsza data wiąże się nierozerwalnie ze zdanym egzaminem na prawo jazdy. To były emocje. To tak skromnie o mnie.
Wszystkim zakochanym aktualnie i tym którzy czekają na miłość życia ,życzę wszystkiego najlepszego bo kochać warto i należy.......
Wszystkim zakochanym aktualnie i tym którzy czekają na miłość życia ,życzę wszystkiego najlepszego bo kochać warto i należy.......
środa, 13 lutego 2013
Szpulki
Robicie szpulki i ja robię. Mam trzy rodzaje. Jedne tradycyjne drewniane, kupione małe i duże. Drugie robione z zatyczek kupionych w sklepie z boazerią i kołeczków drewnianych, a trzeci rodzaj to kołeczki drewniane i krążki tekturowe- oklejane papierem i postarzane. Zresztą wszystkie szpuleczki zostały nadgryzione zębem czasu. Wreszcie moje niewielkie zapasy koronek będą uporządkowane (mam taką cichą nadzieję).
Tutaj kilka fotek jak powstawały
Tutaj kilka fotek jak powstawały
Subskrybuj:
Posty (Atom)












